Centrum biurowe za 10 milionów dolarów

November 8th, 2001

Spółka Globe Trade Center, której akcjonariuszami są m.in. Deutsche Bank, Bank Handlowy i Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, podpisała dwa dni temu umowę z wykonawcą na budowę w Krakowie obiektu biurowego o wartości około 9 mln 800 tys. USD. Fakt, że w Krakowie miejsc biurowych jest w nadmiarze i że nawet w Centrum Lubicz są jeszcze wolne przestrzenie, nie odstrasza warszawskiego inwestora…

Atutem nowego centrum będzie niewątpliwie lokalizacja. Mieścić się ono będzie przy skrzyżowaniu ul. Armii Krajowej z Przybyszewskiego, niemal dokładnie naprzeciw Hotelu Orbis Novotel (dawniej Continental, jeszcze przedtem Holliday Inn). Armii Krajowej to trasa o dużej przepustowości, stąd do ścisłego centrum Krakowa dojeżdża się w kilka minut, a do lotniska w Balicach w kwadrans. To może być istotnym argumentem dla inwestorów, szczególnie zagranicznych. Funkcje agentów powierzone zostały międzynardowym firmom CB Richard Ellis, oraz Knight Frank Nieruchomości.

Budowany obiekt ma być nowoczesnym biurowcem klasy A o powierzchni 10 tys. m.kw do wynajmu i 11 poziomach. W tym jest około 500 m.kw. na parterze przeznaczonych dla handlu. Najemcy będą mogli też skorzystać ze 100 miejsc w garażu podziemnym i 150 miejsc na parkingu.

Budynek będzie wyposażony w klimatyzację, światłowodową sieć telekomunikacyjną a wszelkimi funkcjami kierować będzie nowoczesny system sterowany komputerem.

Choć inwestor to firma warszawska a budować będzie Warbud S.A. projekt wykonało krakowskie biuro projektowe DDJM kierowane przez Marka Dunikowskiego.

Powstający obiekt stanowić ma pierwszą fazę Centrum Biurowego Korona, które z czasem ma mieć ogółem 30 tys. m.kw. powierzchni biurowej do wynajmu.

Koncepcja Centrum Biurowego Korona wzorowana jest na największej, zakończonej już, inwestycji GTC, Moktów Business Park w Warszawie, gdzie jest w tej chwili blisko 110 tys. m.kw. biur wynajmowanych głównie przez przedsiębiorstwa zagraniczne.

Globe Trade Centre to spółka akcyjna działająca w Polsce od 1994 roku i prócz Mokotów Busines Park zbudowała w Warszawie jedno z większych w Polsce centrów handlowo-rozrywkowych, Galerię Mokotów, buduje osiedla mieszkaniowe i inne obiekty w Poznaniu, Wrocławiu i ma ambitne plany w Krakowie…

Decyzja o budowie centrum biurowego w Krakowie to przy obecnym stanie interesów w branży deweloperskiej, niewątpliwie decyzja odważna. Chwała za to Warszawiakom, nieśmiałe wątpliwości budzili jednak pomysł nazwania nowego centrum – Centrum Korona!

Od 1923 roku, a więc niemal 80 lat, istnieje w Krakowie klub sportowy Korona, jednoznacznie identyfikowany z obiektami w Podgórzu u wylotu mostu Piłsudskiego. Należy się obawiać, że jeszcze przez długie lata Krakowianie pytani o ,Centrum Korona” odsyłać będą zainteresowanych właśnie na drugą stronę Wisły i będzie to zasłużona kara dla inwestora za brak poszanowania lokalnych tradycji…

Autor artykułu: rtk

Cena niewoli

November 8th, 2001

Od kilku lat studenci romanistyki typują swoją własną Nagrodę Goncourtów. W ubiegłym roku wybrali powieść Frederica Beigbedera zatytułowaną ,29.99″, która właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa ,Noir sur Blanc”.

Studenci wybierają najlepszą ich zdaniem książkę, która znajduje się w danym roku na liście nominowanych do tej najważniejszej we Francji nagrody literackiej. Zwyczajem akademików zbierają się w restauracji, by przy obiedzie dyskutować o literaturze. We Francji nagroda wynosi symboliczne50 franków czyli około 30 zł. Jednak mimo tego uchodzi za najbardziej prestiżową. Dużego znaczenia nabierają także książki wybierane przez Polaków. Przeważnie nie pokrywają się z gustami francuskiego jury, ale gwarantują wybór naprawdę dobrej literatury, o czym przez te parę lat można było się przekonać.

Wytypowana książka jest w ciągu roku tłumaczona i wydana. Tak właśnie stało się z powieścią ,29.99″ Frederica Beigbedera. Już sam tytuł może zaskoczyć, gdyż jest on ceną detaliczną tomu. Ale dzieje się tak nie bez powodu, gdyż jego akcja rozgrywa się w świecie opanowanym przez pieniądze. Główny bohater Octave mieszka w Paryżu, pracuje w reklamie i zarabia bardzo dużo pieniędzy.

Tak dzieje się jednak do czasu, kiedy ten pan świata, posiadacz odpowiednich ilości kokainy i sprzedajnych kobiet, nagle się buntuje. Przestaje mu odpowiadać rola współtwórcy nowego wspaniałego świata, w którym niewolników uczy się miłości do niewoli. Dlatego postanawia zdemaskować mechanizm reklamy i napisać powieść.

- Ta książka opisuje przedziwny świat współczesnej reklamy: świat, gdzie wydaje się miliardy, by ludzie kupowali rzeczy, na które nie mają pieniędzy i których wogóle nie potrzebują. To książka o naszym społeczneństwie, twoim, moim, o tym, które sam kształtowałem, pracując przez dziesięć lat w agencjach reklamowych, o społeczeństwie, którego regułom poddaliśmy się wbrew samym sobie – twierdzi ubiegłoroczny zwycięsca polskiej edycji Nagrody Goncourtów.

W przyszłym roku możemy spodziewać się tłumaczenia nowej, wybranej przez studentów książki. Będzie to ,L’empire de la morale” Christophe’a Donner’a.

Autor artykułu: MSZ

Próba odtworzenia Bloku Senat 2001?

November 8th, 2001

Małopolscy samorządowcy z różnych ugrupowań zamierzają wspólnie wystartować w nadchodzących wyborach samorządowych. Chcą powołać Małopolski Ruch Samorządowy.

Spotkanie założycielskie Ruchu odbyć się ma w sobotę. Na zaproszeniach podpisali się m.in.: Kazimierz Barczyk (były poseł AWS, przewodniczący Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski), Zygmunt Berdychowski (były poseł SKL, twórca gospodarczego forum krajów Europy Wschodniej w Krynicy) , Stanisław Kracik (były poseł UW, burmistrz Niepołomic), Józef Lassota (były poseł UW, były prezydent Krakowa), Marek Nawara (marszałek Małopolski). – Kierujemy swój apel raczej do środowisk niż do konkretnych partii – mówi Kazimierz Barczyk, przyznając jednocześnie, że jest inicjatorem apelu RS AWS do ugrupowań posierpniowych o wyłonienie w całym kraju wspólnej reprezentacji w wyborach samorządowych. Tak było już w wyborach parlamentarnych, kiedy ugrupowania te powołały Blok Senat 2001, który jednak nie odniósł sukcesu. – Tu jest inna sytuacja. Tu mamy do czynienia z tysiącami dobrych samorządowców, a nie partiami politycznymi – dodaje Barczyk. Jego zdaniem, sytuacja ta dotyczy zwłaszcza Małopolski, gdzie ruch samorządowy jest szczególnie silny, a jego sukcesy oczywiste.

Kazimierz Barczyk liczy, że inicjatywa zdobędzie poparcie, choć nie wyklucza, że niektóre partie prawicowe będą jednak starały się uczestniczyć w wyborach osobno.

Autor artykułu: mk

Sala z kontraktu

November 8th, 2001

W Borkach w gminie Szczucin oddano wczoraj do użytku salę sportową. W uroczystości otwarcia wziął udział marszałek Marek Nawara.

Salę w Borkach wybudowano przy miejscowej szkole. Z obiektu o wymiarach 12 na 24 metry korzystało będzie blisko 300 uczniów podstawówki i gimnazjum. Sala ma być udostępniania także uczniom szkół średnich.

Inwestycja została zapisana w ?Kontrakcie dla województwa małopolskiego?. Kosztowała 1,2 miliona złotych. Według pierwotnych planów, sala miała być oddana w sierpniu. Już w trakcie robót, budowa została jednak oprotestowana przez właściciela jednej z sąsiednich działek.

Autor artykułu: (dnie)

Wyrok za dwa tygodnie!

November 8th, 2001

22 listopada zapadnie wyrok w sprawie Elżbiety M. Tarnowianka jest oskarżona o zamordowanie młodej dziewczyny i podpalenie jej zwłok. Kobieta odpowiada z wolnej stopy.
Do tej pory przesłuchano przeszło 60 świadków. Odczytano też kilka ekspertyz wykonanych przez Zakład Medycyny Sądowej w Krakowie.

- Czekamy jeszcze na jedną ekspertyzę, którą sąd otrzyma w połowie listopada. Podczas, miejmy nadzieję ostatniej rozprawy, zostanie przesłuchanych jeszcze trzech świadków.

Proces jest jednak bardzo trudny, tym bardziej że cały czas opieramy się tylko na poszlakach – twierdzi prezes Sądu Okręgowego w Tarnowie sędzia Jacek Satko. – Na świadków powołaliśmy nie tylko mieszkańców bloku w ulicy Lwowskiej, gdzie doszło do tej potwornej tragedii, ale także osoby, które znają oskarżoną, zamordowaną dziewczynę z Radlnej oraz mężczyznę, który był przyjacielem obydwu kobiet.

Prokuratura przyjęła, że motywem zbrodni była zazdrość, a podpalenie to próba zatarcia śladów przestępstwa przez oskarżoną. Gdyby sąd podzielił ten pogląd, Elżbiecie M.

grozi kara od ośmiu do 25 lat więzienia, a nawet dożywocie.

Autor artykułu: (mir)

Płotwa ciosana toporem

November 8th, 2001

Brygadę Janusza Nowaka spotkaliśmy dosłownie na dachu jednego z budynków w Nowym Sączu. Przyglądaliśmy się ich pracy codziennie i wręcz zachwycił nas ich kunszt wykonawczy.

- Pochodzimy z Berestu, gdzie cieśli i w ogóle budowlańców nie brakuje – mówi Janusz Nowak. – Jest to wieś typowo rolnicza, ale w każdym niemal domu ludzie dorabiają w budownictwie. Moja brygada nie szuka pracy w głębi kraju, bo i na Sądecczyźnie jej nie brak. Ale co innego nas trapi.

Inwestorzy nie mają pieniędzy. W tym roku mieliśmy kilka zamówień na roboty, ale przyszli chlebodawcy wycofali się. Najlepiej kryzys gospodarczy widać w budownictwie.

- Jak mówimy o Bereście to trzeba dodać, że owszem jak ktoś ma smykałkę do ciesielki, do budownictwa daje sobie radę, ale sporo ludzi żyje z zasiłków, rent rolniczych – wtrąca do rozmowy Władysław Myśliwiec, cieśla nad cieślami.

- Mnie odpukać zdrowie dopisuje, ale wciąż nie mogę skończyć budowy swojego domu, bo stawiam go sam.

Władysław Myśliwiec dzisiaj ma ponad 50 lat, ale, jak mówi toporem wymachuje od 15 roku życia. Do ciesielki przyuczał go ojciec Bronisław, podobnie jak do masarstwa. Bo biegły jest i w tym rzemiośle.

- Dzisiaj, to jest technika i urządzenia – mówi. – Płotwy na kantówki tnie się cyrkularką. Ale ile jo sie kiedyś orobił. Płotwe na 22 metry długą ciosałem toporem. Płotwa miała nieraz przy odziomku( przy pniu) nawet 80 cm średnicy.

Toporem ją ścinałem na belkę 18 x 18 cm. Gdzie jo nie robił, nawet w Austrii. Kilkadziesiąt domów postawiłem.
Rozmawiamy w godzinach południowych. Majstrowie szykują się do odejścia z budowy.

- Co to się stało, że już fajrant? – pytam.

- Ha, ha wielkie święto u Nowaka – mówi Eugeniusz Totoś, trzeci z brygady Nowaka. – Nasz szef ma dzisiaj świniobicie. To to pewnie, że świnie bedzie bił Władek. On wcześniej zaczął masarkę niż ciesielkę. Jak zrobi kiełbase, salceson, to tylko palce lizać.

- Już sam zamówiłem u Władka dobrą kiszkę – wtrąca Ireneusz Kiełbasa, kierownik budowy.
Sezon budowlany brygada Nowaka zaczyna w marcu, każdego roku. Z budów shoczą nawet w grudniu.

- W zeszłym roku, kiedy robiliśmy dach nad pływalnią w domu Wczasowym Damis, to zakończyliśmy robotę na dwa dni przed wigilią – mówi Janusz Nowak. – Ale przynajmniej rodzina ma masło do chleba.

Autor artykułu: Jerzy WIDEŁ

Rozmowy z Chińczykami

November 7th, 2001

Wczoraj w Wyższej Szkole Biznesu – National Louis University gościła delegacja Chińczyków. Nie jest wykluczone, że w najbliższej przyszłości zobaczymy w Nowym Sączu studentów z tego kraju.

- Li Hong, pierwszy sekretarz wydziału edukacji ambasady chińskiej w Warszawie, przyjechał świetnie przygotowany do rozmów – mówi dr Krzysztof Pawłowski, rektor WSB-NLU o partnerze w rozmowach.

- Miał wszystkie dostępne informacje na temat szkoły, oferty edukacyjnej i warunków studiowania. Przeczytał też większość wywiadów prasowych dotyczących naszej uczelni.
Chińczycy stwierdzili, że studiowanie w WSB-NLU jest tańsze, a na tym samym poziomie jak w Europie.

Wczorajsze spotkanie było jedynie wstępną rozmową. Rektor zapytany o to, jaki będzie kolejny krok stwierdził tajemniczo: zobaczymy.

- Chińczycy są narodem bardzo konsekwentnym i upartym – dodaje rektor Pawłowski. – Jeżeli już zadali sobie trud, aby tutaj przyjechać, domyślam się, że ciąg dalszy nastąpi. Od dzisiaj możmy zapewnić im studia MBA w języku angielskim oraz magisterskie w tym języku. Chcielibyśmy jednak stworzyć program z nauką języka polskiego.

Autor artykułu: Maria OLSZOWSKA

Uratowaliśmy kolejny nagrobek

November 7th, 2001

Jedenaście tysięcy dwieście złotych to ostateczna kwota jaką udało się zebrać podczas tegorocznej kwesty na ratowanie zabytkowych nagrobków Starego Cmentarza w Tarnowie. Wstępnie wybrano już także pomnik, który zostanie odnowiony za te pieniądze.

Jak już pisaliśmy tylko 1 listopada zebrano ponad osiem tysięcy złotych. Kwestę kontynuowano jednak w Dzień Zaduszny. Po podliczeniu zawartości puszek z obydwu dni, okazało się, że kwestarze zebrali 11250 złotych. To oznacza, że udało się zebrać nieco więcej niż rok temu.

Do wrzucania pieniędzy zachęcali odwiedzających najstarszą tarnowską nekropolię komunalną nie tylko członkowie stowarzyszenia Komitet Opieki nad Starym Cmentarzem, ale także inni chętni. Zbierały całe rodziny m.in. Łabnów, Sypków czy Zapałów. Organizatorzy doliczyli się w sumie 26 kwestarzy. W obydwa śwąteczne dni kwestowano od rana co najmniej do godziny 18.

Prezes stowarzyszenia Komitetu Opieki nad Starym Cmentarzem w Tarnowie Antoni Sypek, który wcześniej liczył z nadzieją, że uda się w sumie zebrać ponad 12 tysięcy złotych. Wczoraj jednak pozytywnie oceniał efekty zbiórki. – Po pierwsze kwota jest wyższa niż rok temu. Po drugie trzeba wziąć pod uwagę fakt, że ludzi zjawiło się na cmentarzu w tym roku mniej niż w latach poprzednich. Nie bez znaczenia jest też przecież fakt ubożenia społeczeństwa. Biorąc to wszystko pod uwagę oraz fakt niesprzyjającej chwilami pogody, to tegoroczny wynik kwesty należy uznać za zadowalający. – ocenia prezes stowarzyszenia.

Podobały się pamiątkowe zakładki rozdawane wszystkim wrzucającym datki, na których zawarto informacje o działalności Komitetu i odnowionych nagrobkach.

Postanowiono już, że w przyszyłm roku wydrukowana zostanie ich nowa wersja.

Wstępnie Komitet przymierza się do tego, by pieniądze z tegorocznej kwesty przeznaczyć na renowację pięknego grobowca Marianny z Binduchowskich Röttingerowej. Koszt odnowy tego pięknego pomnik w postaci kobiety-anioła na kamiennym obelisku, znacznie przekroczy kwotę uzyskaną ze zbiórki. Jak dowiedzieliśmy się działacze stowarzyszenia chcą szukać jeszcze sponsorów. Poza tym cała kwota zebrana 1 i 2 listopada b.r. została wczoraj wpłacona na lokatę terminową, co powinno dać solidne odsetki. W sumie członkowie stowarzyszenia liczą, że niezbędną kwotę (wstępnie remont tego grobowca wyceniono aż na 16 tysięcy złotych) uda się do przyszłego roku uzyskać. Być może pomocy udzieli stowarzyszeniu Miejski Zarząd Cmentarzy.

Podczas wcześniejszych kwest udało się zebrać ponad 80 tysięcy złotych. Dzięki temu odnowiono nagrobki: Szczęsnego Boczkowskiego, Tekli Nideckiej-Richter, Marylki Hackbeilównej, Heleny Kulpińskiej, Felicjana Misińskiego, Tekli Sieklowskiej, Vincentego Colo, Józefa Cyryla Starkla, rodziny Idzikowskich, Ciołkoszów, grobowiec robotników zastrzelonych w 1923 roku i rodziny Chylewskich.

Jak oceniają fachowcy szybkiego remontu wymaga na Starym Cmentarzu ponad 400 nagrobków.

Autor artykułu: (J)

Po kieszeniach podatników

November 7th, 2001

Wszystko wskazuje na to, że od nowego roku ceny za wodę i ścieki pójdą ostro w górę. Po kieszeni dostaną również te samorządy, które nie prowadzą jeszcze selekcji odpadów komunalnych.

Samorządy nie kwestionują zasadności nowych rozwiązań, ale według nich tempo wprowadzania tych zmian jest za szybkie.

Nowa ustawa drastycznie podnosi opłaty, szczególnie tam, gdzie nie są spełnione normy ochrony środowiska, zapisane w dokumencie stowarzyszeniowym Polski z Unią Europejską.

Wystarczy tylko dodać, że podatek od wody pobieranej z wód powierzchniowych, który płacą firmy eksploatujące złoża, wzrósł o… 400 procent.

- Tego typu rozwiązanie powinno być wprowadzano stopniowo co najmniej w przeciągu kilku lat. Jeśli nic w tym względzie się nie zmieni to będziemy musieli podnieść ceny wody i ścieków o kilka procent – tłumaczy wicedyrektor Tarnowskich Wodociągów Alfred Ważny.

Podobnie będzie w innych gminach regionu. I chociaż decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły, lokalne podatki uchwalane są zazwyczaj pod koniec roku, już dzisiaj wiadomo, że nie pokryją opłat przewidzianych w nowej ustawie.

Wiceburmistrz Dąbrowy Tarnowskiej Marek Minorczyk przekonuje, że sytaucja w tym mieście jest po prostu patowa.

- Nadal nie jest uregulowana sprawa komunalizacji majątku dąbrowskich wodociągów. My mamy opiniować ceny wody i ścieków, a nie mamy wpływu na działalność firmy, która się tym zajmuje i nadal podlega wojewodzie. A faktem jest, że ceny za metr sześcienny wody i ścieków należy tutaj do najwyższych w Małpopolsce – mówi.

- Już dzisiaj jest to prawie pięć złotych.

Tuchowscy radni będą zastanawiać się nad cenami za korzystanie z miejskiej wody i odprowadzanie ścieków pod koniec roku.

- Nie podjęliśmy na Zarządzie Gminy jeszcze żadnej wiążącej decyzji. Drastyczne podwyżki nie wchodzą na razie w rachubę pozostaje więc wyłożyć pieniądze z gminnej kasy, ale odbije się to między innymi na inwestycjach – mówi wiceburmistrz Tuchowa Mieczysław Kras.

Również w Gromniku cena wody pójdzie w górę. To samo w Ciężkowicach, gdzie oprócz tego mieszkańcy muszą jeszcze dołożyć po piećset złotych do remontu wodociągów miejskich.

Ale podwyżki, które planują samorządy nie pokryją wszystkich opłat.

- W tej sytuacji wyjścia są dwa: albo ograniczyć do minimum remonty, czyli w praktyce ograniczyć się do usuwania awarii, albo dokładać. Tylko z czego – pytają samorządowcy.

Ze wstępnych analiz wynika, że przyszłoroczny deficyt Tarnowskich Wodociągów (firma dostarcza wodę do mieszkań w mieście, gminy Skrzyszów i Tarnów) może sięgać nawet trzech milionów złotych.

Ale podwyżki cen wody i ścieków to nie wszystkie niespodzianki przygotowane przez samorządy, które przekonują, że winę za to ponosi nowa ustawa (będzie obowiązywać od 14 stycznia 2002 roku). Drożej będziemy płacić za wywóz śmieci. Cena zależeć jednak będzie od tego czy śmieci są segregowane czy też nie. Mieszkańcy gmin, gdzie wszystkie odpady wrzucane są do jednego kontenera, mogą się spodziewać nawet stuprocentowej podwyżki.

Autor artykułu: (mir)

Bohaterowie Quo Vadis

November 6th, 2001

Młodzieżowy Dom Kultury w Nowym Targu zaprasza młodzież licealną z powiatu nowotarskiego i tatrzańskiego do wzięcia udziału w Małopolskim Konkursie ,Bohaterowie powieści Quo Vadis”.

Celem konkursu jest rozbudzenie i utrwalenie zainteresowań twórczością Henryka Sienkiewicza oraz doprowadzienie do komfrontacji wiedzy o bahaterach powieści Quo Vadis. Zabawa odbywać się będzie w dwóch etapach. Najpierw przeprowadzone zostaną eliminacje rejonowe (10 grudnia o godz. 10 w nowotarskim MDK), a potem pięciu laureatów weźmie udział w lutym w eliminacjach wojewódzkich w Krakowie. Najważniejsze w konkursie są postaci powieści Sienkiewicza, a forma sprawdzenia wiadomości będzie miała charakter quizu, zgaduj-zgaduli lub testu. Termin potwierdzenia udziału w imprezie mija 3 grudnia.

Więcej szczegółów oraz karty zgłoszeniowe można uzyskać w nowotarskim MDK na ul. Jana Kazimierza, tel. 26-627-85.

Organizatorami konkursu są: Wydział Edukacji i Kultury Urzędu Miasta Krakowa, Kuratorium Oświaty i MDK im. K. I. Gałczyńskiego w Krakowie oraz regionalne MDK w Nowym Targu, Starym Sączu, Oświęcimiu i Pałac Młodzieży w Tarnowie.

Autor artykułu: PiM